Zaloguj się

Połamanie z poplątaniem, czyli jak uczyłem muchę latać!

Zakończyłem wiec kolejny sezon połowu coarse na rzekach i nie pozostaje nic innego jak czekanie do Czerwca. W komórce wisi i pokrywa się kurzem muchówka, na która coraz częściej spoglądam. Oprócz jednego kilkuminutowego wypadu nie machałem nią przez cały sezon – może watro cos z nią zrobic? Przypomniało mi się również ze gdzieś w szufladzie leży nowa pływająca linka, która musze nawinąć na kołowrotek – wiec chyba będę musiał ją jednak odkurzyć!

Kilka telefonów, wiadomości na fcb i umawiam się z moim połamanym imiennikiem i klubowych koguciarzem (teraz już muszkarzem LOL) Radkiem Czajka na mały rozpoznawczy wypad na Pitsford. Co prawda sezon na szczupaka jest jeszcze zamknięty (a szczupak miał być moim docelowym celem wypraw muszkarskich), ale w ramach przypomnienia obsługi linki możemy pomachać za teczakiem ktory dosyc czesto jest dopuszczany do tego zbiornika.

 

Po przyjeździe nad wodę i rozmowie w sklepie okazuje się ze planowana taktyka nie zadziała. Moja nowa linka jest pływająca a ryby w dalszym ciągu przebywają głęboko pod powierzchnia wody. Z ostatnich dni i sekcji przeprowadzonych na złapanych rybach wynika ze pstrągi nie żerują jeszcze na niczym innym tylko dafni. Dobrze ze na innej szpuli nawiniętą miałem linkę tonącą, chociaż nie miałem pojęcia jak szybko i głęboko może ona zatonąć.

Korzystając z okazji sprzedawca w sklepie poradził jak wykonać przypon z dwoma muszkami i nawet przygotował mi jeden, który wystarczyło dowiązać do linki głównej…. Warto tutaj dodać jedno zdanie o sprzęcie, który używam – wędka w klasie, 6/7 (która dostałem, jako free gift za przyłączenie zony do AT) kołowrotek z nawiniętymi linkami w klasie 6 (cena kołowrotka z trzema nawiniętymi szpulkami około £60). Przypon o zmniejszającej się średnicy no i cienka żyłka na końcu, do której dowiązana jest imitacja dafni.

[IMG]http://images66.fotosik.pl/746/aaca78590e2f87a8.jpg[/IMG]

 

A wiec wypływamy na wodę, lekki wiaterek, słońce raz świeci a raz zachodzi za chmury. Udajemy się prosto w miejsce zasugerowane w sklepie. Oczywiście mój kompan, który nie może wędkować, bo ma gips na dłoni rozpoczyna strzelanie zdjęć swoim aparatem. Ja w tym czasie dowiązuje przypon i zaczyna się zabawa i frustracja.

[IMG]http://images68.fotosik.pl/745/212d0f0433ca4a15.jpg[/IMG]

Od razu zauważam swój brak doświadczenia i słabo (albo nawet wcale) niewyrobiona technikę machania sznurem. Raz na kilka razy udaje się wysłać muchę trochę dalej i w linii prostej – reszta prób to piękne ósemki, dziewiątki i jedenastki wywijane w powietrzu przez moja linkę LOL

[IMG]http://images66.fotosik.pl/746/661d8ef0649a249b.jpg[/IMG]

W pewnym momencie Radek nie wytrzymuje i prosi o kija tylko po to żeby udowodnić mi ze nie jest to wina linka, przyponu czy kija tylko mojej techniki.Nie przeszkadza mu gips oraz sruba w dloni! Wyglada na to ze musze sie troche przylozyc!

Potem było już z górki. Coraz dalsze rzuty, coraz lepsze kładzenie muchy na wodę, ale niestety zero bran!  Chyba nie będzie mi dane powalczyć z moja pierwsza zdobyczą na lince w dzisiejszym dniu!

[IMG]http://images69.fotosik.pl/746/929d9a729db82f78.jpg[/IMG]

Mozolne kilka godzin na wodzie, kilka miejscówek, zmiana przynęty nie przyniosły rezultatu w postaci ryby. Przyniosły natomiast dużo nowego doświadczenia i przede wszystkim wiarę w samego siebie ze linka jest do opanowania nawet dla takich laików jak ja. Oczywiście nie byłem na tyle odważny żeby próbować radzić sobie z rzucaniem pod wiatr czy roll castem, ale myślę ze będzie to celem następnej wyprawy.

[IMG]http://images68.fotosik.pl/745/c4ff998cabbe13f2.jpg[/IMG]

W dniu dzisiejszym osiągnąłem juz swój cel. Dzień spędzony ze świetnym kompanem, dużo więcej pewności siebie i co mnie najbardziej zaskoczyło brak bólu w nadgarstku, który dokuczał mmi długi czas po tym jak wziąłem muchówkę do ręki po raz pierwszy!

PS. Nigdy nie wędkowałem z większym bałaganiarzem niż Radek! Tak według niego wygląda świetna organizacja na łódce! LOL

[IMG]http://images68.fotosik.pl/745/38ff16c5ffe2df29.jpg[/IMG]

 

 

Podziękowania za świetną sesje zdjęciową dla Radka Czajki!

Więcej z jego zdjęć zobaczyć można tutaj:

 

http://rslav14.wix.com/fishes#!landscapenature/cl75

 

Pozdr

 

Dodaj komentarz

Agencja Interaktywna:

Klub Polish Anglers Association (PAA) istnieje od 23 czerwca 2012 roku.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie artykułów i zdjęć bez uprzedniej zgody administracji portalu jest zabronione!
Copyright©2012-2014 www.polish-anglers-association.co.uk

Zaloguj się

or

Forgot your details?