Zaloguj się

Mistrzostwa świata, czyli jak zaoszczędzić sobie niepotrzebnej nerwówki……

 

Przyszedł Czwartek – dzień, w którym Anglia gra z Urugwajem o wyjście z grupy. Jak przystało na prawdziwego kibica i fanatyka futbolu spakowałem sprzęt i pojechałem na ryby……

Ponownie lekko uzbrojony postanowiłem kontynuować moje poznawanie miejscówek, na których byłem dwa dni wcześniej. Oczywiście nie obyło się bez problemów, jako ze moja ulubiona M1 zamknięta była całkowicie z powodu pożaru ciężarówki. Droga przez wioski zajęła mi trzy razy dłużej niż normalnie, ale udało się.

Pełen optymizmu szybko udaje się nad rzekę – tym razem z czymś, czego brakowało mi na ostatnich dwóch zasiadkach. Siateczki PVA dostarczające zanętę w okolicach samego haczyka!

Tak jak poprzednio zanęciłem 5 miejscówek (innych niż ostatnio) i szybko zasiadłem w jednej, która wyglądała mi wyjątkowo ciekawie. Jakieś 10m2 szybko płynącej wody, która przelewała się pomiędzy drzewami zanurzonymi po obu stronach.

Musze przyznać ze nie czekałem długo – potężne branie – szybkie zacięcie i bardzo trudna walka. Ryba przez cały czas próbowała uciec w kierunku drzew, do czego nie mogłem dopuścić. Wędka cały czas wygięta do maksimum i kontrolowanie hamulca bylo bardzo ważne. Silny nurt oraz wysoki brzeg nie ułatwiał zadania i walka wydawała się trwać wieki. Kilkakrotnie próbowałem podebrać rybę a ta za każdym razem robiła ‘ostatni’ odjazd. Za kolejnym razem jednak się udało i ja z uśmiechem na ustach zasiadłem na brzegu dając brzanie kilka minut na dojście do siebie po walce. Przygotowałem sprzęt do ważenia, aparat i mogłem już bezpiecznie wylądować moja zdobycz. Waga wskazała 12.10 LBS i wyglądało na to ze brzana była już po tarle, bo miała dosyć pusty brzuch i dużo luźnej skory. Pełna ikry mogła ważyć jakieś 2-3 LBS więcej!!!

Przed wypuszczeniem jej do wody pozostawiłem ja w podbieraku i nurcie rzeki na kolejne 10 minut. Widać było jak odzyskuje siły i powraca do opcji walki z podbierakiem wiec pozwoliłem jej odpłynąć.

Resztę zasiadki spędziłem w kilku pozostałych miejscówkach z delikatnymi braniami w każdej z nich. Cisze i spokój przerywały jedynie odgłosy z pobliskiej wioski. Domyślałem się ze kibice albo się cieszą albo plączą…………..

Dodaj komentarz

Agencja Interaktywna:

Klub Polish Anglers Association (PAA) istnieje od 23 czerwca 2012 roku.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie artykułów i zdjęć bez uprzedniej zgody administracji portalu jest zabronione!
Copyright©2012-2014 www.polish-anglers-association.co.uk

Zaloguj się

or

Forgot your details?