Zaloguj się

Krótko o zadziorach

Wracając ze szkółki karpiowej wdaliśmy się z Lukiem w dyskusje na jakże zaskakujący temat technik wędkarskich. Omawiając rożne aspekty techniczne i taktyczne dotarliśmy w końcu do najbardziej niedocenianego elementu w naszym pudelku – haczyka. Luk wspomniał ciekawy mit, który usłyszał na temat haczyków bez zadziora: wymyślili go leniwi Anglicy, którym nie chciało się odhaczać ryb… Komentarz ten sprowokował nas do ciekawej dyskusji, która postaram się tutaj podsumować.

Zacznę od krótkiego skomentowania popularnych mitów na temat haków bezzaworowych, a potem zastanowię się czy są jakieś plusy ich używania. Wróćmy wiec do wspomnianego już lenistwa Anglików. Czy naprawdę chodzi o niechęć do odhaczania ryb? Myślę ze osoby powtarzające ten mit próbują na sile bronic zadziorów. Jeśli zastanowimy się nad różnica w szybkości i łatwości odhaczania to zauważymy ze:

oszczędza czas – ryba krócej przebywa na brzegu i wraca do wody w lepszej kondycji. Oszczędzanie czasu jest tez ważne dla nas – zamiast grzebać rybie “w pysku” przez kilka minut, możemy po kilku sekundach czekać na kolejne branie.
oznacza mniej ran zadanych rybie I jej szybszy powrót do żerowania.
Czy oszczędność czasu można nazwać lenistwem? Czy nas czas nie jest cenny? Zamiast marnować go na walkę z uwiezionym w rybim pysku hakiem, lepiej chyba przeznaczyć go na łowienie, lub rozmowę z towarzyszami.

Kolejnym często powtarzanym mitem jest spadanie ryb z haka podczas holu. Jest w tym trochę prawdy – jednak powód spadania nie ma nic wspólnego z zadziorem. Zadzior jedynie niweluje cześć popełnianych przez nas podczas holu błędów. Jeśli nie potrafimy ryb holować, to żaden zadzior nie pomoże – podobnie sztywny, słabo pracujący kij tez może prowadzić do utraty ryby.

Gdyby zadziory zabezpieczały przed utrata ryby to pstrąg zapięty na kotwice obrotówki nie miałby szans spaść – a jednak się to zdarza. Poprawny hol, dobrze dobrany zestaw i poprawnie wyregulowany hamulec kołowrotka pozwolą nam wyholować rybę niezależnie od tego czy nasze haki maja zadziory czy nie.

Często powtarzany jest tez argument o spadaniu przynęty z haczyków bez zadziora. Podobnie jak przy holu jest to jednak częściej rezultat błędów w nabijaniu przynęty na tenże hak. Często widzimy robaki nabite “przez środek” – ruszając się przesuwają się, a w końcu spadają. Poprawne założenie przynęty “za główkę” znacząco redukuje problem. Tesli nasze robaki są bardzo ruchliwe, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zabezpieczyć je nadziewając na haczyk silikonowy stoper, lub gumeczkę do spławika. W przypadku innych przynęt możemy podobnie zabezpieczyć je stoperem, lub … porostu nie nadziewać ich na haczyk – metoda włosowa sprawdza się bardzo dobrze nie tylko w przypadku kulek proteinowych, ale tez kukurydzy, pelletu, czy mielonki. Dostępne są tez haki z zadziorami lub rowkami na trzonku – ich celem jest utrzymanie śliskiej przynęty np. rosówki na miejscu.

Ostatnim mitem który wspomnę jest niedostępność i wysoka cena haków bez zadziora – mimo ze w niektórych krajach faktycznie są one droższe i mniej dostępne, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zgnieść lub spiłować zadziory zwykłych haków – koszty i dostępność będą wiec identyczne.

Haki bezzadziorowe maja według mnie kilka poważnych zalet. Pierwsza: nie plączą się w podbierak. Jest to szczególnie ważne przy spinningowaniu woblerami – chyba każdemu z nas zdarzyło się spędzić pół godziny wyplątując wobler z siatki. Ponownie jest to związane z nasza wygoda, pozwala nam łowić dłużej i bez zbędnych stresów – nie ma nic gorszego niż przynęta zaplatana w podbierak kiedy obok lodzi leniwie przepływa ryba życia… nieciekawie jest tez jeśli wyżej wymieniony wobler wbija nam się w rękę, a anestezjolodzy akurat urządzili sobie strajk.

Drugim plusem jest szybka eliminacja błędów w holowaniu ryb – będąc świadomym braku zadziora zawracamy baczniejsza uwagę na to jak holujemy rybę i bardzo szybko poprawiamy nasze umiejętności.

Kolejna zaleta to siła potrzebna do zacięcia – nie oszukujmy się – hak bez zadziora wymaga mniejszej siły i wbija się łatwiej niż taki z ogromnym odstającym zębem.

Łatwiej go tez uwolnić przynęty z hakami bezzadziorowymi z zaczepów – często wystarczy poluzować żyłkę i prąd wody sam odhaczy nasz woblerek – zwykle nie jest to możliwe w przypadku haków z zadziorami.

Osobiście nie zawsze używam haków bezzadziorowych – nie jestem ich fanatycznym zwolennikiem. Jednak ponad połowa posiadanych przeze mnie haków i kotwic nie ma zadziorów. Związane jest to z tym, ze większość kupowanych przeze mnie haków ma zadziory. Wiążąc sztuczne muszki zagniatam zadziory w każdym haku który ląduje w imadełku . Haki do połowu białej ryby kupuje zwykle bez zadziora – używam ich niewiele, wiec małe pudełeczko starcza mi na długo. Inaczej natomiast sprawa ma się z przynętami spinningowymi. O ile przy małych woblerach i obrotówkach zagnieść zadzior jest łatwo, to w przypadku dużych, kutych kotwic lub haków wymagana jest spora siła i dobre kombinerki (lub lepiej pilnik). Zagniatam wiec zadziory “przy okazji” jeśli akurat mam pod ręka odpowiedni sprzęt.

Używając takich przerobionych haków nie tracę więcej ryb niż traciłem wcześniej… nie przypominam sobie żebym ostatnio stracił jakaś rybę z bezzadziorowego haka – pamiętam jednak spady pstrągów z nieprzerabianych, świeżo odpakowanych obrotówek, oraz szczupaków z gum zbrojonych hakiem z zadziorem. Myślę że każdy powinien dokonać wyboru samodzielnie – oparty jednak powinien on być na doświadczeniu, a nie na obiegowych opiniach i bezpodstawnych mitach.

1 Komentarz
  1. Profile photo of kudlaty1
    kudlaty1 3 lata temu

    Fajny temat rozpoczales.Osobiscie lowiac na przynety sztuczne czasem stosuje haki z zadziorami jesli nie zabrania tego regulamin a przy trupkach kotwice semi barbed.jesli chodzi o haczyki to nie posiadam innych jak tylko bezzadziorowe i uzywam ich zawsze bez wzgledu czy to rzeka ,kanal, jezioro itp.Tak jak napisales wyhaczanie sie ryb z hakow bezzadziorowych jest w 99% spowodowane bledami podczas holu i blednym doborem sprzetu (jako calego setu tzn.mlynek,kij,linka razem do „kupy”).Lowiac w Polsce w czasie urlopu, takze stosuje haki bez zadziorow z pelnym powodzeniem(mimo ,ze nie ma obowiazku).Mam troche sporych ryb na swoim koncie i skutecznosc takich hakow jest swietna nawet przy takich rybkach po 15-20kg.wieksze jest prawdopodobienstwo,ze peknie przypon niz ze sie ryba sama wyhaczy :) .Trzeba wziac takze pod uwage,tak jak napisales,ze brak zadzioru skraca czas uwolnienia haka,co jest wazne przy polowie ryb walecznych takich jak karpie nie mowiac juz o jesiotrach czy brzanach.Podsumowujac jestem za hakami bezzadziorowymi i tak juz zostanie :).Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Agencja Interaktywna:

Klub Polish Anglers Association (PAA) istnieje od 23 czerwca 2012 roku.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie artykułów i zdjęć bez uprzedniej zgody administracji portalu jest zabronione!
Copyright©2012-2014 www.polish-anglers-association.co.uk

Zaloguj się

or

Forgot your details?