Zaloguj się

Dziki, bardzo dziki karp

 Od dłuższego czasu chodząc na lokalny kanał (GUC) ze spinningiem mogłem obserwować wygrzewające się w słońcu dzikie karpie.

alt

alt

Każdy o nich mówi, ale prawie nikt nie może ich złapać, po 2 tygodniowej obserwacji wody i rozmowach z lokalnymi wędkarzami postanowiłem spróbować swoich sil. Zaobserwowałem, że nie są zbyt płochliwe i przyzwyczaiły się do hałasu barek jak i spacerujących tam ludzi.

alt

alt

Odnośnie pożywienia w wodzie mogą znależć wszystko ponieważ sa obficie dokarmiane jak nie przez dzieci, to przez ludzi zamieszkujących barki. Dowiedziałem się, ze osoby siadające typowo za karpiem również sypali kulkami. Pierwsze podejście nie udane. Próbowałem swoich sil na kukurydze i białego robaka, ale przez 8 godzin sygnalizator nawet nie drgnął. Podnecilem, wiec na koniec miejsce konopia i kukurydza i postanowiłem spróbować następnego dnia. Cala noc padal rzęsisty deszcz i wyprawa stała pod dużym znakiem zapytania. Jednak kolo 5 rano deszcz ustal i o 7 rano byłem już na wcześniej upatrzonej miejscówce. Tym razem na obu zestawach zastosowałem lżejsze ciężarki, a na włosie umieściłem pop-upy firmy MAD-BAITS o smaku orzecha, oraz czekoladowo-orzechowe.

alt

Nie minelo 30 minut od położenia zestawu jak slysze ulubiona melodie sygnalizatora, a po chwili wybierana zylke z kołowrotka. Branie było mocne i zdecydowane. Podbiegam do wedki i zacinam. Poczułem silny opor, a dźwięk hamulca na szpui nie ustawal. Przykręciłem hamulec i postanowiłem oderwac rybe od dna, lecz walczyla dzielnie i dalo się to zaobserwowac po wygięciu wędziska, po kilku minutach zaczolem panowac nad sytuacja i systematycznie nawijac zylke na kołowrotek. Udalo mi się go wyprowadzic do gory i w momencie gdy zobaczyłem go po raz pierwszy. Gore wzięły emocje. Był to duuzy lustrzen i po chwili powrotem zanurkowal w ton wody. Im bliżej brzegu tym bardziej pod gorke (przy brzegu były zwalone krzaki z lewej strony i za wszelka cene chciał się w nie dostac). Po około 20-25 minutach holu udaje się go nam podebrac i laduje na macie, a ja z podekscytowania się caly trzese J. Szybkie wyjecie haczyka z pyska (umiejscowil się w dolnej wardze), ale było widac, ze to piekna i zdrowa ryba, która prawdopodobnie pierwszy raz w zyciu miala haczyk w pysku. Dokonujemy ważenia i po odjeciu wagi maty mamy

 

***mój nowy PB***

 

alt

alt

alt

Niesamowity poranek i nowe PB 21.4 LB. Mam nadzieje, ze jeszcze nie raz tam wrócę i będę się mógł zmierzyć z jego starszymi kolegami

alt

Pozdrawiam i do następnego wpisu.

@Marcuss

Dodaj komentarz

Agencja Interaktywna:

Klub Polish Anglers Association (PAA) istnieje od 23 czerwca 2012 roku.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie artykułów i zdjęć bez uprzedniej zgody administracji portalu jest zabronione!
Copyright©2012-2014 www.polish-anglers-association.co.uk

Zaloguj się

or

Forgot your details?