Zaloguj się

Czy deadbaitowanie musi być nudne? Spinning vs Deadbait…..

Pytając przeciętnego wędkarza łowiącego szczupaki metoda spinningowa otrzymamy twierdząca odpowiedz. Wielokrotnie spotykałem się z opinia ze deadbaitowanie, czyli łowienie drapieżników za na martwa rybkę, jako przynętę jest zwykłym rzucaniem mięsa do wody i czekaniem na przypłyniecie potencjalnej zdobyczy. No cóż w wielu przypadkach opinia ta jest jak najbardziej prawdziwa. Łowiąc na zamkniętych zbiornikach bardzo często zdarza się ze nie mamy miejsca na zmianę stanowiska, na którym się ulokowaliśmy, pozostaje wiec czekanie. Łowienie w rzekach to jednak inna historia i możliwości. W obecnym sezonie postanowiłem wrócić do sposobu, w jakim wędkowałem kilka lat temu. Wybierając się nad rzekę zabieram ze sobą dwie wędki – jedna z zestawem na martwa rybka a druga wędkę spinningowa. Postanowiłem również prowadzić zapiski żeby być w stanie porównać te dwie metody w identycznych warunkach pogodowych. Z doświadczenia wiem ze spinning zawsze przynosił mi lepsze rezultatu, jeżeli chodzi o liczbę złapanych szczupaków, natomiast martwa rybka produkowała stosunkowo większe ryby. No cóż zobaczymy jak będzie w tym sezonie.

Spinning vs Deadbait

Moja pierwsza wyprawa przypadła na dzień po zawodach w Derby na rzece Darwent. Jako ze jest to moja klubowa woda postanowiłem tam wrócić i poszukać więcej szczęścia niż na zawodach. Miałem ułatwiona sytuacje, ponieważ wiedziałem, na którym odcinku padły ryby wiec postanowiłem udać się właśnie w miejsce poniżej wodospadu. Zeby wyrównać trochę szanse na starcie postanowiłem używać tylko jednej, nowej przynęty sztucznej, która zakupiłem dzień wcześniej i jeszcze nigdy nie używałem. Planem było pozostanie w jednej miejscówce nie dłużej niż 30 minut, podczas których martwa rybka zarzucana była w dwie lokacje a spinning służył do obłowienia całej miejscówki.

Z doświadczenia wiedziałem ze, jeżeli szczupak był w danym miejscu to nie powinienem czekać dłużej niż 15 minut na próbę zabrania mojej martwej rybki. W dniu dzisiejszym postawiłem na makrele. Co prawda pogoda daleka była od typowej zimowej aury, w której makrela była doskonalą oleista przynęta, ale cóż warto spróbować.

Pierwsza miejscówka przyniosła jedno branie na martwa rybkę. Niestety kilkumiesięczna przerwa od tej metody spowodowała ze zaciąłem zbyt wcześnie i kotwice nie zdołały wbić się w paszcze drapieżnika. Dodam tylko ze używałem nowego zestawu końcowego – helikopterowy zestaw z podwodna bojka, która unosiła przynętę kilka centymetrów nad dnem łowiska. Dowiedziałem się ze jest to jednej z najlepszych zestawów do połowu szczupaka na rzece (w szczególności na żywa rybkę, której ja nie używam), ponieważ umożliwia ruch rybki poruszanej prądem wody.

Po straconym braniu wiedziałem już ze szczupak jest (a przynajmniej był) w miejscówce wiec wziąłem się ostro za biczowanie miejsca moim nowym twisterem – niestety bez rezultatu.

Czas dobiegł końca wiec przeniosłem się w następne miejsce, które niestety nie przyniosło rezultatu na żadna metodę.

Miejsce trzecie to kolejne branie na martwa rybkę. Tym razem umieszczona w miejscu, w którym ciężko było by użyć przynęty spinningowej. Branie było bardzo gwałtowne i tym razem po zacięciu poczułem duży opor. Używam do tej metody karpiowych wędek 2.75 LBS wiec poczucie dużego oporu oznaczało rybę większa niż przeciętny Jacek. Niestety po kilku sekundach walki jedno szarpniecie rozwiewa moje nadzieje na rybę. Po wyciagnięciu zestawu okazuje się ze gotowy przypon nie wytrzymał i pękł. Pozostało duże niezadowolenie, jako ze zazwyczaj używam przyponów wykonanych przez samego siebie jednak dzisiaj poszedłem na łatwiznę i zapłaciłem za to zarówno ja jak i ryba…

Oczywiście spróbowałem jeszcze raz jednak bez rezultatu – spinning również okazał się przegrany w tej miejscówce.

No cóż wystarczy mi czasu na jeszcze 2-3 miejsca, w których niestety nie mam żadnego brania. Fajne jest to ze spinning powoduje ze czas płynie bardzo szybko i ma się poczucie ze robi się wszystko żeby dobrze obłowić potencjalne miejsca (nie korci człowieka żeby przestawiać martwa rybkę z miejsca w miejsce, co kilka minut).

Ostatnia miejscówka to zwycięstwo spinningu. Biały, nowo zakupiony twister skusił szczupaka, który tym razem ląduję w podbieraku.

W tym samym czasie odwiedzają mnie miejscowi kontrolerzy łowiska ze spinningiem w ręku i informują mnie o blanku na dalszym odcinku. No cóż przynajmniej ja miałem szanse powalczyć z ryba.

Dzisiejsza punktacja:

Spinning: 1 branie – 1 ryba 74cm

Dead Bait: 2 brania – 0 ryb

Zobaczymy jak sytuacja rozwijać się będzie wraz z sezonem………..

1 Komentarz
  1. Profile photo of
    Krzysiek 3 lata temu

    I jak Radku dalsze efekty?
    Spinning nadal wygrywa z martwą rybka?

Dodaj komentarz

Agencja Interaktywna:

Klub Polish Anglers Association (PAA) istnieje od 23 czerwca 2012 roku.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie artykułów i zdjęć bez uprzedniej zgody administracji portalu jest zabronione!
Copyright©2012-2014 www.polish-anglers-association.co.uk

Zaloguj się

or

Forgot your details?