Zaloguj się

Brodzenie w rzece, wedkowanie z łodzi a pozwolenie klubu wędkarskiego.

Bardzo często docierają do mnie pytania dotyczące wędkowania w rzece nie korzystając w tym samym czasie z jej brzegu. Z sytuacja taka mamy miejsce wędkując ze środka pływającego lub brodząc w wodzie. Tylko w ostatnim tygodniu zgłoszono 3 przypadki, w których wędkarze brodzili w klubowej rzece w poszukiwaniu pstrąga twierdząc, że nie robią nic złego.
Chciałbym tutaj wyjaśnić jak wygląda sytuacja w UK. Właściciel ziemi przylegającej do rzeki jest właścicielem rzeki do jej środka. Kluby wędkarskie wynajmując dostęp do rzeki od właściciela ziemi wynajmują również rzekę.

Tłumaczenie, że nie korzysta się z brzegów rzeki, tylko się w niej brodzi lub po niej pływa niestety tutaj nie działa. Brodząc lub wędkując ze środka pływającego należy mieć pozwolenie (lub bilet klubowy) właściciela (lub klubu wędkarskiego) posiadającego prawa do wędkowania.
Można tutaj powiedzieć ze rozwiązaniem może być przejście na druga polowe rzeki, ale druga polowa rzeki jest również czyjąś własnością. Może to być ten sam klub, który wynajmuje obydwie strony rzeki, może być to zupełnie inny klub wędkarski, rolnik którego pole przylega do rzeki lub właściciel ogrodu, który graniczy z rzeka. Wszyscy ci właściciela mogą wprowadzić zakaz wędkowania z ich polowy rzeki i zakaz taki jest jak najbardziej legalny, bo jest to ich własność. To do nas należy sprawdzenie, czy możemy na danym odcinku wędkować, gdzie kupić lub dostać pozwolenie i czy wędkowanie ze środka pływającego, lub brodzenie jest dozwolone przez klub operujący na danym akwenie.
Tam, gdzie mamy do czynienia z ‘darmowymi odcinkami’ rzek właścicielem praw do wędkowania jest zazwyczaj Environment Agency i sama licencja wędkarska wystarczy jako pozwolenie. Należało by jednak sprawdzić czy nie ma jakiś szczegółowych przepisów dotyczących odcinka lub znaków zakazujących brodzenia, lub pływania środkiem pływającym.
Wypadało by tutaj przypomnieć ze wędkowanie bez ważnego pozwolenia to łamanie prawa i ścigane jest przez Policje, jako  ‘Kradzież praw do wędkowania’ czyli tak samo, jak kradzież czegokolwiek w sklepie lub od osoby prywatnej.
Oczywiście jak w każdym innym wypadku prawo jest prawem a jego egzekwowanie to zupełnie inna rzecz. Niewątpliwie Policja musi zareagować na zgloszenie, ale na pewno nie będzie ono priorytetowe wiec nie oczekiwał bym niebieskich sygnałów chociaż możemy się zdziwić. Dobrze pamiętam jak kilka radiowozów na sygnałach przyjechało na łowisko w Yorkshire gdzie mieliśmy małą słowną sprzeczkę z właścicielem łowiska.

W zeszlym tygodniu podobna sytuacja miala miejsce w Londynie wiec raczej nie warto ryzykowac.

 

Jeżeli macie jakies pytania to proszę pisac na

Radoslaw.papiewski@anglingtrust.net

Rado Papiewski

Dodaj komentarz

Agencja Interaktywna:

Klub Polish Anglers Association (PAA) istnieje od 23 czerwca 2012 roku.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie artykułów i zdjęć bez uprzedniej zgody administracji portalu jest zabronione!
Copyright©2012-2014 www.polish-anglers-association.co.uk

Zaloguj się

or

Forgot your details?