Zaloguj się

Uczciwość, nie daj się skusić

To miał być jak zwykle 2-3 godzinny wypad z kolegą Krusiem na drapieżnika nad Gloucester i  Sharpness kanał. Dzień jakich wiele i nic nie wskazywało, że wydarzy się coś szczególnego. Na pierwszym łowisku już na początku straciliśmy po rybie, lecz po chwili(…)


Krusio złowił szczupaka, który okazał się, jedynym drapieżnikiem tego dnia. Następne łowisko i wszystkie zdarzenia z nim związane przypisaliśmy pechowi. Kiedy testowałem nowego woblera, jak na złość atakowały go mewy, a nie ryby. Krusio z kolei poczęstował kanapką łabędzia i po chwili zostaliśmy otoczeni przez całe stado i poczulimy się jak w Birdland. W takim towarzystwie nie mieliśmy szans na wędkowanie. Byliśmy zmuszeni opuścić łowisko. Mimo to nie traciliśmy nadziei i chęci. W drodze na kolejne łowisko postanowiliśmy kupić coś słodkiego.
Zatrzymaliśmy się na stacji paliw i tu zaczyna się dziwna historia. Kiedy my nurkowaliśmy w półkach sklepowych za słodyczami, pewna starsza Pani właśnie opuszczała ten sklep, bardzo zajęta rozmową telefoniczną. Zadowoleni z zakupów wsiedliśmy do mojej srebrnej strzały i ruszyliśmy na następne łowisko podnosząc sobie poziom cukru ciasteczkami. Kiedy dotarliśmy na miejsce zauważyłem obok dźwigni hamulca ręcznego dość duży portfel. Na moje pytanie Krusio odpowiedział, że to nie jego własność. Trudno było nam pojąć jakim sposobem portfel znalazł się w samochodzie. Snuliśmy różne wersje i domysły na temat znaleziska. Ponieważ już dawno przestaliśmy wierzyć w krasnoludki doszliśmy do wniosku, że jedynym wytłumaczeniem obecności portfela, może być omyłkowe wejście właściciela portfela do mojego samochodu, tym bardziej, że wypełniony był sporą gotówką. Poszukaliśmy adres i zdobyliśmy numer telefonu. Okazało się, że zguba należy do Pani Watkins. Po telefonicznej rozmowie z Panią zapewniliśmy, że w drodze powrotnej z wędkowania przywieziemy zgubę. Tak też się stało. Spotkanie przebiegło w bardzo miłej i wesołej atmosferze. Okazało się, że Pani Watkins opuszczając sklep na stacji paliw, zajęta rozmową telefoniczną, pomyliła auta i wsiadła do mojego auta i kiedy się zorientowała, że nie siedzi za kierownicą swojego również srebrnego auta szybko wyskoczyła, zapominając o pozostawionym portfelu. Sympatyczna starsza Pani wyznała, że portfel potraktowała już jako historię, nie wierzyła w odzyskanie go. Jednak po naszej wizycie stwierdziła, że odzyskała wiarę w ludzi. Wracaliśmy do domu tylko z jednym zdjęciem szczupaka złowionego przez Piotrka, ale z jaką satysfakcją i dumą. Rekompensatą za niepowodzenia całej wyprawy na drapieżnika były radość i uśmiech starszej Pani. Na koniec tej historii pozwalamy sobie na małą nieskromność i chcemy dodać, że jako jedni z założycieli Polish Anglers Association zawsze powinniśmy świecić przykładem, a dowodem niech jest nasza postawa w opisanym wydarzeniu.

 

Pamiątkowe zdjęcie

 

 

Tekst: Jakub @Spooks Potrykus, Piotr @Krusio Kruszewski
Zdjęcie: Autorzy

Dodaj komentarz

Agencja Interaktywna:

Klub Polish Anglers Association (PAA) istnieje od 23 czerwca 2012 roku.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie artykułów i zdjęć bez uprzedniej zgody administracji portalu jest zabronione!
Copyright©2012-2014 www.polish-anglers-association.co.uk

Zaloguj się

or

Forgot your details?